Sobota, 24 czerwca 2017 • 175 dzień roku • Imieniny: Jana, Danuty, Janiny Kontakt

Nowe kontrakty terminowe na GPW


W ramach strategii GPW, której celem jest "dalszy rozwój i ożywienie na rynku instrumentów pochodnych", 23 września br. warszawska giełda wprowadziła do obrotu kontrakty terminowe na WIG20 z mnożnikiem równym 20. Docelowo mają one zastąpić obecnie notowane kontrakty z mnożnikiem 10. Ostatnią notowaną serią z mnożnikiem 10 będą kontrakty czerwcowe FW20M14.

Zgodnie z informacjami podawanymi przez GPW zmiana mnożnika ma prowadzić m.in. do wzrostu płynności i obniżenia kosztów transakcyjnych. O ile można się zgodzić z przewidywanym obniżeniem kosztów transakcyjnych, co będzie miało miejsce przy utrzymania prowizji pobieranych przez biura maklerskie na zbliżonym do obecnego poziomie, o tyle zakładany wzrost płynności nie wydaje się realny.

Wprowadzona zmiana mnożnika oznacza wzrost wartości jednego punktu indeksowego z 10zł do 20zł i w efekcie także dwukrotny wzrost wartości jednego kontraktu, co w konsekwencji doprowadzi do zmniejszenia wolumenu obrotu kontraktami na WIG20 o ok. połowę i spowoduje odpowiednie zmniejszenie liczby otwartych pozycji (otwarcie 2 pozycji na kontraktach z mnożnikiem 10 jest równoważne otwarciu 1 pozycji na nowych kontraktach). Ponadto zwiększenie wartości kontraktu oznacza mniejszą dostępność tego instrumentu dla małych inwestorów chcących zainwestować w akcje indeksu WIG20 (przy kursie 2400 punktów minimalna wartość inwestycji wzrasta z 24 tys. zł do 48 tys. zł).

Czy zatem wskazywane przez giełdę zalety nowych kontraktów w postaci niższych kosztów transakcyjnych1 i możliwości osiągnięcia zysku przy zmianie kursu o jeden punkt skompensują spadek wolumenu obrotów spowodowany podwojeniem wartości kontaktu? Moim zdaniem, jest to wątpliwe, gdyż to nie koszt zawarcia transakcji jest czynnikiem decydującym o otwieranych na danym rynku pozycjach. Natomiast realizacja jednopunktowego zysku przypomina błędną strategię akceptacji małych zysków i potencjalnie dużych strat, więc założenie istotnego wzrostu obrotów z tego tytułu nie wydaje się zasadne. Przy takiej strategii inwestycyjnej mamy względnie dużą inwestycję o wartości ok. 48 tys. zł (przy założeniu kursu równego 2400 pkt), niski zysk, przy prowizji 6zł wynoszący tylko 8zł oraz, co najważniejsze, brak możliwości określenia rozsądnego poziomu zamknięcia pozycji w przypadku niekorzystnej zmiany kursu. Tego typu strategia nie wydaje się racjonalna i trudno zakładać, że będzie stosowana na tyle często, żeby miała wyraźny wpływ na obroty na rynku.

Dziwić może nie tylko zmiana mnożnika, ale także czas jej wprowadzenia. Ma ona miejsce w trakcie okresu względnie niskiej aktywności na rynku kontraktów indeksowych2 i co za tym idzie odpowiednio niskich dochodów biur maklerskich osiąganych z tytułu pośrednictwa na tym rynku. Przy zachowaniu obecnego poziomu prowizji, mniejszy wolumen obrotów na nowych kontraktach spowoduje dalszy spadek dochodów biur maklerskich z tego tytułu.

Zalety i wady nowych kontraktów

Jedyną realną zaletą wprowadzonej zmiany mnożnika są niższe koszty transakcyjne. Wad tego rozwiązania jest natomiast więcej, mianowicie:

1. prawdopodobny niższy wolumen obrotów,

2. mniejsza dostępność kontraktów dla małych inwestorów,

3. różny mnożnik w przypadku kontraktów i opcji na WIG20 (mnożnik dla opcji wynosi 10 i giełda nie planuje jego zmiany).

Zobacz oznaczenia kontraktów z mnożnikiem 20.


1 Opłaty pobierane przez GPW od członków giełdy z tytułu transakcji nowymi kontraktami pozostają na dotychczasowym poziomie.

2 Zgodnie z komunikatem o obrotach na rynkach GPW z dnia 2 września 2013 r. narastająco od początku roku 2013 wolumen obrotu kontraktami indeksowymi wyniósł 5,4 mln szt., co w porównaniu z poziomem 6,3 mln szt. w okresie styczeń – sierpień 2012 r., oznacza spadek o 13,6%.